Bipolar Bears

musicnews musicnews

CONVERGE - Axe To Fall

Data: 2009-11-28
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl
Jeżeli wydany w 2006 roku album "No Heroes" zdzierał farbę ze ścian, to jego następca kruszy je w drobny mak. Converge po raz kolejny rozstawia młodych i gniewnych adeptów metalowo-hardcorowego rzemiosła po kątach.

Tutaj nie ma litości. Już pierwsze dźwięki otwierającego krążek basowo-perkusyjnego tornada zapowiadają, że mamy do czynienia z jednym z najbardziej intensywnych albumów 2009 roku. Nazwa Converge przez prawie dwie dekady działalności grupy stała się synonimem dźwiękowej kaskaderki na najwyższym poziomie. To wirtuozeria wymieszana z punkowym brudem, hardcorową ekspresją i ciężarem mogącym zawstydzić największych gigantów death metalu. Taki muzyczny kogel-mogel pozornie wydaje się niestrawny, ale przypadkowości tu jak na lekarstwo. Nawet mimo obecności aż 15 zaproszonych gości, w tym tak ważnych dla współczesnego metalu postaci, jak choćby Steve Von Till z Neurosis, czy Uffe Cederlund (eks-Entombed, Disfear). Talent producenta (w tej roli gitarzysta Kurt Ballou) sprawia, że nawet sąsiadujące ze sobą noisecorowe eskapady w "Effigy" i stutonowe buldożery w "Worms Will Feed" naturalnie się uzupełniają, a "Axe To Fall" nie przypomina kompilacji losowo posklejanych riffów. Na ukojenie rozedrganych nerwów Amerykanie zafundowali nam dwie niecodzienne kompozycje: przywodzący na myśl Toma Waitsa "Cruel Bloom" i zamykający całość neurosisowy "Wretched World". Obie równie niesamowite i bezbłędne. Wpadki zostawmy innym. Converge to prawdziwa maestria dźwiękowej ekstremy.

Maciek Stankiewicz

Tagi:

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews