LA COKA NOSTRA, PMM - relacja z koncertu w Warszawie, 26.04.2010

Powstanie i debiut płytowy La Coka Nostra były nie lada wydarzeniem na rapowej scenie. A także miłą niespodzianką nie tylko dla fanów hip-hopu. House of Pain, czyli zespół, którego La Coka Nostra jest bezpośrednią kontynuacją, cieszył się przecież popularnością w znacznie szerszych kręgach, a jego przebojowa ale zdecydowanie "niepoprawna" twórczość przypadała do gustu także fanom rocka i metalu. Nie mówiąc już o solowych dokonaniach Everlasta, który z rapera przeistoczył się w popowo-rockowo-bluesowego gitarzystę i wokalistę. Równie miłą niespodzianką dla starych i nowych fanów była wiadomość o uwzględnieniu Polski w planach koncertowych rapowej supergrupy. Niezbyt szczęśliwy termin koncertu (poniedziałkowy wieczór) oraz dość wysokie ceny biletów z pewnością przyczyniły się do tego, że frekwencja nie była oszałamiająca. Ale źle również nie było, a ci, którzy dotarli do "Stodoły", powinni być usatysfakcjonowani dobrym muzycznym rozpoczęciem tygodnia.
Zanim jeszcze na scenę trafiło "danie główne", publiczność próbowała rozgrzewać ekipa PMM ze Szczecina, wydająca płyty w warszawskim labelu Prosto. Niestety ani propozycja muzyczna, ani koncertowe możliwości młodych zachodniopomorskich artystów nie były rewelacyjne. Ze sceny wiało nudą (zarówno w aspekcie muzycznym, jak i choreograficznym - dwóch raperów - Głowa oraz Wężu i schowany nieco z tyłu DJ, wyglądali na nieco zagubionych na dużej i pustej scenie), z widowni - chłodem. Starania PMM obserwowała garstka widzów. Zespół starał się jednak nawiązywać kontakt z publicznością, raz z lepszym, raz z gorszym rezultatem. Lider grupy dodatkowo utrudniał sobie życie, żonglując mikrofonem i puszką piwa. Nie wiem, może miało to przydać występowi "ulicznego" klimatu, ale wyszło tak sobie. Jakieś brawa jednak były, więc może fani gatunku znaleźli coś dla siebie.
Po niecałej godzinie na sali pojawiło się znacznie więcej fanów, a i scena była bardziej zatłoczona, za sprawą DJa Lethala i jego czterech rapujących kolegów, z których estradę najskuteczniej wypełniał słusznej wagi Ill Bill. Wizualnie na tle kolegów wyróżniał się także Everlast w stylizacji niemal a'la Buena Vista Social Club. Koncert gwiazdy był naprawdę przyzwoity - oprócz utworów "A Brand You Can Trust" były też wspomnienia House of Pain z obowiązkowym "Jump Around" na ostatni bis. Był świetny kontakt z publicznością, serdeczne (sic!) wzajemne "fucki", chóralne dissowanie policji i CIA, była też polska flaga rzucona z widowni.
Miałem jednak pewien niedosyt utworów z debiutanckego długograja La Coka Nostra - usłyszeliśmy wprawdzie "Bloody Sunday", "I'm an American", "Once Upon a Time", czy kapitalne "Choose Your Side", ale zabrakło np. przebojowej "Brujerii" (choć rozumiem, że byłoby trudno wykonać ten numer bez hiszpańskich wstawek), czy everlastowego "The Stain", na które po cichu liczyłem. Energia, która płynęła ze sceny, świetny kontakt z publicznością, czy wreszcie - a może przede wszystkim - klasa samych raperów (choć zdarzały się słabsze momenty) zaważyły na ogólnej, bardzo pozytywnej, ocenie koncertu. Choć podstawowa część nie była długa (ok. 45 minut) to później zespół jeszcze kilkakrotnie wychodził na bis. Kiedy jednak usłyszeliśmy puszczone z płyty "Bang Bang", było wiadomo, że to już koniec tego bardzo fajnego, choć pozostawiającego leciutki niedosyt, koncertu. Było jednak warto, choćby po to, aby na chwilę, razem z zespołem, przenieść się do czasów tryumfów House of Pain.
Zobacz zdjęcia z koncertu!
Adam Kaliszewski
Tagi:
La Coka Nostra, PPM, House of Pain
Komentarze
Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.
- ELECTRIC WIZARD, THE SECRET - relacja z drugiego dnia wrocławskiego festiwalu Asymmetry
- CRIPPLED BLACK PHOENIX - wywiad
- NO AGE, DIE! DIE! DIE! - relacja z koncertu w Krakowie, 16.04.2011
- MZ.412, SKULLFLOWER - relacja z koncertu w Londynie, 05.03.2011
- RAFAŁ IWAŃSKI (HATI, X-NAVI:ET) - wywiad
- JACEK LACHOWICZ o 'Wersji 2011'
- I BLAME COCO - relacja z koncertu w Warszawie, 20.03.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Krakowie, 27.02.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Warszawie, 22.02.2011
- ACCEPT - relacja z koncertu we Wrocławiu, 06.02.2011














Favourite State of Mind
Spiritus Movens
Agharthi Live 10-09
S1
Hard Working Classes
Blood Pressures
02
Hillbilly Joker
Jason... The Dragon
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
CoCArt 2011 - Toruń, 25-26.03...
MZ.412, SKULLFLOWER, IRON FIST...
COLISEUM - Kraków, 28.03.2011